Maj to czas, w którym wcześniej podjęte działania zaczynają przynosić coraz bardziej widoczne efekty, a realizowane cele nabierają większej dynamiki. To dobry moment na rozwijanie nowych inicjatyw, usprawnianie codziennych procesów oraz wzmacnianie współpracy i relacji biznesowych. Niech ten miesiąc przyniesie Państwu wiele inspiracji, trafnych decyzji, motywacji do działania oraz satysfakcji z osiąganych sukcesów.
KONIEC PREFERENCYJNEGO VAT-u NA WYBRANE NAPOJE. OD LIPCA 2026 CENY MOGĄ WYRAŹNIE WZROSNĄĆ.
Ministerstwo Finansów przygotowało projekt nowelizacji ustawy o podatku od towarów i usług, który może istotnie wpłynąć na ceny części napojów dostępnych w sklepach i lokalach gastronomicznych. Zgodnie z propozycją resortu od 1 lipca 2026 roku wszystkie bezalkoholowe odpowiedniki napojów alkoholowych oraz napoje zawierające kofeinę lub taurynę zostaną objęte podstawową, 23-procentową stawką VAT.
Oznacza to odejście od obowiązujących obecnie preferencji podatkowych, dzięki którym część takich produktów korzysta z obniżonego, 5-procentowego VAT-u w sprzedaży detalicznej oraz 8-procentowej stawki w gastronomii. Jeśli projekt zostanie przyjęty w obecnym kształcie, konsumenci mogą spodziewać się wyraźnego wzrostu cen m.in. piwa bezalkoholowego, win „zero procent”, cydrów bezalkoholowych oraz napojów energetyzujących. Obecne przepisy przewidują obniżoną stawkę VAT dla części napojów bezalkoholowych zawierających co najmniej 20 proc. soku owocowego, warzywnego lub owocowo-warzywnego. Preferencja miała zachęcać do wyboru produktów o bardziej naturalnym składzie i jednocześnie ograniczać uprzywilejowanie napojów bazujących głównie na cukrze czy sztucznych dodatkach.
Zdaniem projektodawców część produktów korzystających dziś z preferencyjnego opodatkowania nie realizuje już jednak celu, dla którego ulga została wprowadzona. Ministerstwo Finansów wskazuje, że szczególnie dynamicznie rozwija się rynek bezalkoholowych odpowiedników alkoholu, który w ostatnich latach stał się jednym z najszybciej rosnących segmentów branży spożywczej.
Coraz większą popularność zdobywają bezalkoholowe piwa, wina, cydry czy drinki typu „0%”, które są szeroko promowane i łatwo dostępne zarówno w sklepach, jak i lokalach gastronomicznych. Resort zwraca uwagę, że produkty te – mimo symbolicznej zawartości alkoholu – mogą być kupowane przez osoby niepełnoletnie. W uzasadnieniu projektu Ministerstwo Finansów podkreśla, że rosnąca popularność napojów imitujących alkohol budzi wątpliwości z perspektywy polityki zdrowotnej i społecznej państwa. Projektodawcy wskazują, że obecne przepisy nie zapewniają wystarczającej ochrony dzieci i młodzieży przed utrwalaniem wzorców związanych ze spożywaniem alkoholu.
Resort powołuje się również na stanowisko Rzecznika Praw Dziecka, według którego w Polsce nie prowadzi się skutecznej polityki wspierającej wychowanie w trzeźwości oraz przeciwdziałanie alkoholizmowi, szczególnie w zakresie ochrony małoletnich. Zdaniem autorów projektu bezalkoholowe odpowiedniki alkoholu, mimo że formalnie nie są napojami alkoholowymi, mogą wpływać na normalizowanie zachowań związanych z konsumpcją alkoholu już od najmłodszych lat. W efekcie – według resortu – utrzymywanie preferencyjnej stawki VAT dla takich produktów nie znajduje dziś uzasadnienia. Jednocześnie projekt nie przewiduje zmian w ustawie o wychowaniu w trzeźwości. Oznacza to, że zasady sprzedaży napojów „zero procent” pozostaną bez zmian. Nadal będą mogły być one sprzedawane osobom niepełnoletnim, a proponowana nowelizacja dotyczy wyłącznie kwestii podatkowych.
Projekt obejmuje również napoje energetyzujące. Z preferencyjnych stawek mają zostać wyłączone wszystkie produkty zawierające dodatek kofeiny lub tauryny -niezależnie od ilości tych substancji w składzie. Ministerstwo Finansów argumentuje, że spożywanie napojów energetycznych może negatywnie wpływać na zdrowie i samopoczucie młodych ludzi. W uzasadnieniu projektu podkreślono, że koszty społeczne i zdrowotne związane z popularnością energetyków są na tyle wysokie, iż utrzymywanie preferencyjnego opodatkowania nie jest zasadne. To kolejny krok państwa w kierunku ograniczania dostępności tego typu produktów. W ostatnich latach wprowadzono już m.in. zakaz sprzedaży energetyków osobom poniżej 18. roku życia. Teraz rząd chce wykorzystać również instrumenty podatkowe.
Z opublikowanego projektu wynika, że wyższa, 23-procentowa stawka VAT obejmie:
- bezalkoholowe odpowiedniki napojów alkoholowych, w tym piwa, wina – również musującego – cydru oraz mieszanin zawierających przynajmniej jeden z takich napojów,
- produkty zawierające co najmniej 20 proc. soku owocowego, warzywnego lub owocowo-warzywnego, jeśli jednocześnie są odpowiednikami alkoholu,
- napoje z dodatkiem kofeiny lub tauryny,
- moszcz gronowy o zawartości alkoholu nieprzekraczającej 0,5 proc.
W praktyce oznacza to podwyżkę stawki VAT z obecnych 5 proc. do 23 proc. w sprzedaży detalicznej oraz z 8 proc. do 23 proc. w gastronomii. Resort doprecyzował, że pojęcie „bezalkoholowy” obejmuje wszystkie napoje zawierające od 0,0 proc. do maksymalnie 0,5 proc. alkoholu objętościowo. W praktyce oznacza to objęcie zmianami praktycznie całego rynku napojów „zero procent”. Projekt nowelizacji został opublikowany 4 grudnia 2025 roku na stronie Rządowego Centrum Legislacji i obecnie znajduje się na etapie konsultacji. Jeżeli proponowane przepisy wejdą w życie w obecnym kształcie, konsumenci mogą odczuć zmiany już od połowy 2026 roku – przede wszystkim w postaci wyższych cen napojów bezalkoholowych oraz energetyków. Dla producentów i branży handlowej będzie to natomiast oznaczać konieczność dostosowania polityki cenowej i możliwe przetasowania na rynku napojów funkcjonalnych oraz produktów „zero procent”.
MILIONY DLA CANCER FIGHTERS. MINISTERSTWO FINANSÓW POTWIERDZA: DAROWIZNY MOŻNA ODLICZYĆ OD PODATKU.
Internetowa zbiórka zorganizowana przez influencera Łatwoganga okazała się jednym z największych tego typu wydarzeń charytatywnych w polskim internecie. Podczas streamu przeprowadzonego pod koniec kwietnia udało się zebrać ponad 280 mln zł na rzecz fundacji Cancer Fighters, która wspiera osoby chore onkologicznie oraz ich rodziny. Skala akcji wywołała ogromne zainteresowanie opinii publicznej, ale także pytania dotyczące kwestii podatkowych związanych zarówno z samą fundacją, jak i darczyńcami przekazującymi środki.
W odpowiedzi na pytania Polskiej Agencji Prasowej Ministerstwo Finansów przedstawiło szczegółowe stanowisko dotyczące rozliczenia tej zbiórki. Resort potwierdził, że fundacja Cancer Fighters – jako organizacja pożytku publicznego – może korzystać ze zwolnienia z podatku CIT. Oznacza to, że dochody przeznaczone na realizację działalności statutowej fundacji nie podlegają opodatkowaniu.
Ministerstwo przypomniało, że zgodnie z ustawą o podatku dochodowym od osób prawnych zwolnienie z CIT obejmuje organizacje pozarządowe prowadzące działalność m.in. w zakresie ochrony zdrowia, dobroczynności, pomocy społecznej, edukacji czy działalności naukowej. Kluczowe znaczenie ma tutaj odpowiednie określenie celów statutowych organizacji.
Jak podkreślił resort, fundacje i stowarzyszenia nie muszą ograniczać się wyłącznie do działalności charytatywnej, aby skorzystać z preferencji podatkowych. Ważne jest natomiast, aby środki objęte zwolnieniem były faktycznie przeznaczane na cele wskazane w statucie. W przypadku Cancer Fighters jednym z podstawowych obszarów działalności jest ochrona zdrowia oraz wsparcie osób walczących z chorobami nowotworowymi, co wpisuje się w katalog celów uprawniających do zwolnienia podatkowego.
Dodatkowo Ministerstwo Finansów zwróciło uwagę, że organizacje posiadające status OPP, czyli organizacji pożytku publicznego, mogą korzystać także z odrębnego zwolnienia przewidzianego w art. 17 ust. 1 pkt 6c ustawy o CIT. Przepis ten zakłada, że dochody organizacji pożytku publicznego są wolne od podatku w części przeznaczonej na działalność statutową, o ile środki nie są wykorzystywane na działalność gospodarczą.
Stanowisko resortu jest istotne również dla osób i firm, które wsparły zbiórkę finansowo. Ministerstwo potwierdziło bowiem możliwość odliczenia przekazanych darowizn od podatku dochodowego. Dotyczy to zarówno podatników rozliczających PIT, jak i przedsiębiorstw objętych CIT. W praktyce oznacza to, że osoby fizyczne będą mogły odliczyć darowizny przekazane na rzecz Cancer Fighters w swoim zeznaniu podatkowym za 2026 rok. Limit odliczenia w przypadku PIT wynosi maksymalnie 6 proc. dochodu lub przychodu. Z kolei firmy rozliczające CIT mogą odliczyć do 10 proc. osiągniętego dochodu.
Resort finansów zaznaczył jednak, że odliczeniu podlegają wyłącznie środki odpowiednio udokumentowane. Podstawą do skorzystania z ulgi jest dowód wpłaty na rachunek bankowy fundacji lub inny dokument potwierdzający przekazanie środków. Podczas składania deklaracji podatkowej podatnik powinien wskazać zarówno kwotę przekazanej darowizny, jak i dane organizacji, która otrzymała wsparcie.
Eksperci zwracają uwagę, że jasne stanowisko Ministerstwa Finansów może mieć znaczenie także dla przyszłych internetowych zbiórek organizowanych na dużą skalę. Popularność streamów charytatywnych i akcji prowadzonych przez influencerów systematycznie rośnie, a podobne wydarzenia coraz częściej angażują setki tysięcy osób oraz ogromne środki finansowe.opóźnienia, o ile nie dotyczą wadliwości świadczeni, mogą być traktowane jako element naturalnego ryzyka gospodarczego, a tym samym jako koszty uzyskania przychodów.
JAWNOŚĆ WYNAGRODZEŃ – NOWE PRZEPISY JUŻ OD 7 CZERWCA 2026
Przepisy dotyczące jawności wynagrodzeń w Polsce, wynikające z unijnej dyrektywy (UE 2023/970), zaczną obowiązywać w pełni od 7 czerwca 2026 roku. Wcześniej, bo już 24 grudnia 2025 roku, weszła w życie nowelizacja Kodeksu pracy nakazująca ujawnianie widełek płacowych w ogłoszeniach o pracę.
Intencją dyrektywy 2023/970 w sprawie przejrzystości wynagrodzeń jest walka z dyskryminacją płacową i zmniejszanie luki płacowej kobiet i mężczyzn poprzez mechanizmy przejrzystości i egzekwowania prawa. Na mocy regulacji opracowanych na szczeblu unijnym, a następnie przełożonych na przepisy krajowe, już od 24 grudnia 2025 roku, kandydaci do pracy zyskali kodeksowe prawo do otrzymywania informacji o początkowym wynagrodzeniu lub widełkach z wyprzedzeniem umożliwiającym realne zapoznanie się z nimi, tak by negocjacje podczas procesu rekrutacji były świadome i przejrzyste. Docelowo, od 7 czerwca 2026 roku (to termin, w którym kraje członkowskie Unii Europejskiej mają wdrożyć lokalne przepisy), pracownicy zyskają dostęp do informacji o średnich poziomach wynagrodzeń w podziale na płeć dla kategorii osób wykonujących taką samą pracę lub pracę o takiej samej wartości. Większe organizacje podlegać będą w tym zakresie obowiązkom raportowym – jeśli tzw. luka płacowa przekroczy 5 proc. i nie da się jej obiektywnie uzasadnić, pracodawca będzie zobligowany do podjęcia działań naprawczych.
Wymogi dyrektywy zobligują firmy do przyjęcia kryteriów, widełek, średnich poziomów wynagrodzeń oraz obiektywnych, neutralnych płciowo zasad ustalania płac. Przepisy w żadnym wypadku nie nakładają na pracodawców obowiązku publikacji imiennych list wynagrodzeń wszystkich pracowników. Z punktu widzenia działów kadr, płac, HR i pracodawców, oznacza to, że transparentność powinna być budowana przede wszystkim poprzez architekturę systemu wynagrodzeń: wartościowanie stanowisk, siatki płac, jasne zasady i kryteria awansów i podwyżek oraz procesy raportowania, tak zaprojektowana transparentność wynagrodzeń będzie, zdaniem ekspertów, znacznie bezpieczniejsza prawnie i efektywniejsza procesowo.
Pójście za daleko z transparentnością niesie kilka realnych ryzyk operacyjnych:
- Konkurenci dostają gotową mapę celów rekrutacyjnych z cenami wywoławczymi. Łowienie talentów staje się znacznie tańsze i celniejsze, co niesie szczególne ryzyko przy kluczowych rolach i wąskich specjalizacjach.
- Następuje utrata elastyczności rekrutacyjnej. Każda nowa oferta jest natychmiast porównywana z listą. Trudno reagować na rynek, zwłaszcza przy stanowiskach niszowych albo specjalistach o silnej pozycji negocjacyjnej.
- Publikacja imiennych stawek, może wywołać presję płacową. Osoby z niższymi wynagrodzeniami zażądają podwyżek, te powyżej nie zaakceptują obniżenia. W efekcie koszty osobowe zaczną rosnąć, a różnica w widełkach jako narzędzie różnicowania za wyniki i kompetencje, zaniknie.
Większość firm komercyjnych nie powinna iść tą drogą. Można być w pełni transparentnym co do zasad: widełek, kryteriów awansu, metodologii wartościowania stanowisk, ścieżek wzrostu. To realizuje cele dyrektywy: równość, świadomość, redukcję luki płacowej, ale bez ryzyka kosztów operacyjnych publikacji indywidualnych stawek.
Dyrektywa wyznacza świadomie pewne ramy. Wykraczanie poza nie powinno być decyzją strategiczną opartą na ocenie kosztów i kontekstu, a nie gestem PR-owym ani zewnętrzną presją „bycia jeszcze bardziej transparentnym”. Transparentność z zasady nie oznacza publikacji stawek.